Login Form



Italia, okiem Polki
Valutazione attuale: / 7
ScarsoOttimo 
Scritto da Magdalena Taras   
Domenica 28 Ottobre 2007 17:48
Ile razy tygodniowo gdzieś na mieście słyszymy „kocham Włochy”, „uwielbiam ten południowy kraj”. Problem w tym, ile z tych opinii nie jest opartych wyłącznie na jednej podróży do jakiegoś nadmorskiego kurortu, wakacyjnej miłości.
Nie pozwalam sobie na ocenianie zachowań, ale na zasygnalizowanie faktu, że większość z tych słów tak naprawdę za swoją podstawę ma stereotypy, te lepsze i te gorsze, ale wciąż pozostające tylko stereotypami. Nie uważam się za specjalistę, osobę wszystkowiedząca, ale warto może przyjrzeć się tożsamość narodowej Włochów, by dowiedzieć się czegoś więcej.
Zacząć należy od tego, że włoską tożsamość narodową możemy podzielić na tą indywidualną i zbiorową. Być Włochem oznacza: urodzić się we Włoszech, mówić po włosku, zamieszkiwać ten kraj, uczestniczyć w życiu politycznym. Italia przed tym jak powstała jako państwo, jako model polityczno - instytucjonalny, istniała jako myśl, terytorium, jako język i tradycje.
W rozwoju społeczeństwa włoskiego u podstaw leży zdolność do przetrwania, mimo zmieniających się rządów, okupacji. Ważną rolę odegrała również religia.
Tożsamość narodową tego kraju budują „różnice”, „podziały”, codzienne spotkania, oddziaływanie tradycji jednego regionu na drugi. Właśnie mimo podziałów Włochy są zjednoczone. I tu zaczynają się „włoskie paradoksy”... Włosi są święci prawie jak Święty Franciszek, „ciepli” jak Casanova, ciekawi jak Galileusz, wrażliwi na sztukę jak Michał Anioł, buntownicy jak Salvatore Giuliano.
Co składa się na tożsamość narodową? Hymn narodowy, flaga. Teraz, po krotce postaram się wyjaśnić ich znaczenie. L’inno di Mameli, to wizytówka Włochów, ktokolwiek napotkał na swej drodze włoską wycieczkę od razu, będzie wiedział z kim ma do czynienia, właśnie przez nieustająco towarzyszący im hymn. W samych słowach hymnu odnajdujemy odniesienia do starożytnych zwycięstw, a więc już zaznaczony jest heroizm, potęga narodu od wieków.
Jeśli chodzi o flagę, to są to trzy kolory: zielony, biały, czerwony, w tej a nie innej kolejność. Romantyczne tłumaczenie kolorów możemy przedstawić jako:
  • zielony jak niziny włoskie;
  • biały jak wieczne lodowce w Alpach;
  • czerwony jak krew, tych którzy zginęli za Włochy.
Można pokusić się również o mniej romantyczne tłumaczenie, a mianowicie
  • zielony jak bazylia;
  • biały jak mozzarella;
  • czerwony jak pomidory.
Flaga włoska głównie wywieszana jest np. przy okazji zwycięstwa w Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej, zwłaszcza tych wygranych.
Rzadziej jako symbol narodowy używane jest godło, mało który Włoch się z nim identyfikuje, więc tylko zaznaczam jego obecność.
Kolejnym elementem tworzącym tożsamość są święta narodowe. Niewielu z nas Polaków, wie o nich, a są godne uwagi. Mimo tego, że Włosi mają podobny problem jak i my, jeśli chodzi o wiedzę na temat świąt narodowych.
  • 25 kwiecień – data ta wskazuje na 25 kwiecień 1945, święto upamiętniające wyzwolenie od faszyzmu;
  • 2 czerwca – Święto Republiki, 2 czerwca 1946 odbyło się referendum, w którym Włosi opowiedzieli się za republik;
  • 15 sierpień – Ferragosto- święto religijne, ale podkreślane w inny sposób niż w Polsce. Organizowane są imprezy na powietrzu, zamykane ulice na których, za darmo można do woli spożywać wino i najeść się do syta;
  • 6 styczeń – Święto Befany, starej baby, która roznosi prezenty dzieciom grzecznym, a niegrzecznym wręcza węgiel.
Poza świętami obchodzonymi w całych Włoszech, obchodzi się święta miast, w dniu imienin patrona. Są to huczne imprezy, nie pracuje się, a zwycięstwa w regionalnych tradycyjnych wyścigach, walkach są kwestią honoru.
Podobnie jak Polacy tak i Włosi, mają miejsca szczególne dla historii kraju, które wiążą się głęboko z emocjami. Jak my na Grunwald, Włosi swoje uczucia kierują na Caporetto. Obecnie należy do Słowenii. Włosi podczas I wojny światowej ponieśli klęskę w bitwie pod Caporetto, zginęło bardzo dużo Włochów. Do tej pory gdy coś się nie udaje, poniesie się dużą stratę mówi się, że to „Caporetto” (bo tak źle poszło). Kolejnym miejscem jest - Teano, małe miasteczko w Campanii, gdzie odbyło się spotkanie Garibaldiego z Vittorio Emanuele II.
Zastanówmy się, co jeszcze tworzy tożsamość?
  • kawa – szansa na moment skupienia;
  • piłka nożna - lokalna drużyna to coś więcej niż drużyna, to reprezentanci „małych ojczyzn”. Terminy sportowe używa się w języku politycznym i codziennym np. „strzelić sobie gola”, gdy popełniło się błąd (fare un autogol);
  • miejsce urodzenia, campanilismo - każdy Włoch jest najpierw mieszkańcem i patriotą lokalnym dopiero potem całych Włoch;
  • dialekty - reprezentują kulturę i historię miejscową. Kto mówi w dialekcie nie kaleczy języka włoskiego, ale jakby tworzy nowy język. Niektóre dialekty bardziej różnią się od włoskiego niż np. włoski od francuskiego (głównie ten z Veneto, Sicilia, Emilia Romagna). np. ragazzo- frico (Marche) adesso- accamora (Sicilia) molto- a bota (Emilia Romagna)
  • gallismo – od koguta, podrywanie. To jak rytuał, konieczność;
  • gesty - odróżniają Włochów od innych narodowości. Już od początków istnienia państwa przez Italię przewijało się wiele narodowości. Trzeba było znaleźć sposób, by się z nimi porozumiewać, tak powstała rozbudowana gestykulacja włoska. Zauważalna jest nawet w Parlamencie Europejskim. Anglik jest spokojny, ręce trzyma na stole, mówi tonem ledwo słyszalnym, Włoch wierci się na krześle, gestykuluje, robi dziwne miny;
  • moda - to ważny element dla każdego Włocha, dbają o siebie, przejmują się tym jak wyglądają;
  • mama - jedyna i niepowtarzalna, aż strach ją zostawić, dlatego długo mężczyźni pozostają u jej boku. Jej zdanie jest ważne, zwłaszcza przy wyborze przyszłej żony;
  • mafia - kiedyś jedyna pomoc i gwarancja bezpieczeństwa, teraz się jej wstydzą, ale jest nadal obecna. W Neapolu w godzinach kiedy śpi capo, w jego dzielnicy jest cicho, nikt nie wychodzi z domu, by nie zakłócać mu snu. Nadal panuje, zwłaszcza na Sycylii znana od dawien dawna omerta’. Każda rodzina jest taką mała mafią, bronią się nawzajem i wspierają, czy to bankierzy w Mediolanie, czy ci biedniejsi w Campanii.
Co Włosi myślą o sobie i jak chcą być odbierani przez innych? UWAGA, nigdy nie mów, że lubisz Włochy, bo uwielbiasz pizze. Uważają, że są zdolni, sprytni i przebiegli, ale tylko wtedy gdy ktoś mówi im, że coś im się nie uda. Jeśli mówi się Włochowi, że coś zrobi, to na przekór tak nie będzie. „Zmieniają” karty w momentach najtrudniejszych. Poza tym zgadzają się z D’Azeglio, który powiedział, „Zrobiliśmy (w sensie zjednoczyliśmy) Włochy, teraz musimy zrobić Włochów”. Wiedzą, że zjednoczono na razie samą ziemię, nie ludzi.
Co po za tym? Uważają się za spadkobierców starożytnych Rzymian, wobec czego są dumni, każdy z nich jest inny, podzieleni regionami, ale razem przeciwko wrogom. Jak każdy naród chcą być szanowani, z tego powodu nienawidzą generalizowania, że Włosi to tylko pizza, spaghetti. Chcą być postrzegani jako naród poważny, nie tylko jako ci którzy wiecznie się bawią, chcą być postrzegani jako ci, którzy pracują, a nie mają wieczną siestę.
Wady i zalety narodowe? Każdy naród je ma, pytanie tylko, które są charakterystyczne dla Włochów. Wymienię parę cech, które najbardziej rzucają się w oczy:
  • uważają się za wyjątkowych, ponieważ mają niespotykaną nigdzie indziej zdolność do cieszenia się chwilą, najdrobniejszymi czynnościami np. jedzeniem, „mają zawsze czas”, mimo wielu problemów napotykanych w życiu codziennym, choćby ogromne korki w każdym mieście;
  • mówią o sobie „przyjaciele wszystkich”, bo tak postrzega ich cały świat, dobry naród, uważają to za swą wadę narodową, bo każdy myśli, że można im powiedzieć czy zrobić wszystko;
  • z drugiej strony to zaleta, bo są narodem lubianym w świecie;
  • wstydzą się tego, że są tak podzieleni, że trwa ciągła niezgoda między Północą a Południem;
  • niektórzy Włosi twierdzą, że są bez wad, ale jak w każdym kraju wszystko zależy od człowieka;
  • są patriotami;
  • są wyjątkowi ze względu na ich historię, sztukę, piękno kraju;
  • są wyjątkowi, bo są najlepsi na świecie pod wieloma względami. Przemyślmy teraz stosunek do innych narodów. Wiemy jak Polacy odnoszą się do sąsiadów, że głównie dotyczy to historii i krzywd wyrządzonych, a sami Włosi?
  • do Francuzów: - nie lubią ich, ale nie można nazwać tego nienawiścią, jednak sami Francuzi nienawidzą Włochów;
  • do Szwajcarów: - lubią ich, ponieważ nie wtrącaja się w sprawy włoskie;
  • do Austriaków; - są im obojętni. Włosi denerwują się tylko na Włochów z Północy, którzy woleliby ponownie stać się częścią Austrii;
  • do Słoweńców; - podobnie jak do Austriaków. Nie wszyscy Włosi wiedzą nawet, że Włochy graniczą ze Słowenią.
  • Europa Wschodnia: symbol dużej ilości % i łatwych dziewczyn;
  • Hiszpanie : podobni do Włochów, więc ich lubią;
  • Anglicy: są im obojętni, choć zauważają cechę wspólną : niszczą stadiony.
Wyżej przedstawiona praca i spostrzeżenia są moimi własnymi, wobec tego możecie się z nimi zgadzać lub nie, głównie chodzi mi o to, żeby przybliżyć Włochy Polakom zafascynowanym tym krajem, by powstrzymywali się od generalizowania i wyglaszania osdow na podstwawie usłyszanych stereotypow.
Ultimo aggiornamento Mercoledì 17 Marzo 2010 20:29
 

Cambia lingua/Zmień język

Italian (Italy)Polish (Poland)

Sondaggi

Capitale Europea della Cultura 2016, qual'è la candidata più idonea?
 

Chi e' online

 5 visitatori online